Wenecja - tydzień przed karnawałem

03:03

Budzik o 4 nad ranem, 3 godziny jazdy samochodem, ponad godzinny lot samolotem z Berlina
i o 11:40 jestem w Wenecji.

Wcześniej odwiedziłam Wenecję tylko raz i to na parę wieczornych godzin. Różni się od innych miast europejskich. Mimo że nie ma tu wiele zieleni to zachwycą swoją architekturą, kamienicami i urokliwymi mostkami łączącymi uliczki podzielone kanałami.




Po przyjeździe na dworzec odnajdujemy mieszkanie, idealnie usytuowane w centrum San Polo. Niestety właściciele włączyli ogrzewanie w dzień przyjazdu więc było okropnie zimno. Po rozpakowaniu swoich rzeczy przyszedł czas na pierwszy spacer po mieście. Jako, że do rozpoczęcia karnawału w Wenecji został tylko tydzień, na każdej uliczce można znaleźć sklep z maskami i strojami.



 
Centrum Wenecji

Przechodząc z dzielnicy San Polo do San Marco za każdym razem idziemy przez wielki kanał, czyli przez most Rialto. Jest jedną z głównych atrakcji oraz wizytówką Wenecji. W czasie naszego pobytu był w remoncie, więc dla zwiedzających była udostępniona środkowa część ze sklepami. Im bliżej mostu tym ceny były wyższe. Standard... To samo miało miejsce w miarę zbliżania się do placu św. Marka - również atrakcji miasta. Prowadzą do niego małe i wąskie uliczki, dlatego wyjście z tak małych przestrzeni na ogromny plac robi spore wrażenie. Pierwszy obiekt, który rzuca się w oczy to cudowna biała Bazylika św. Marka, następnie wzrok skupia się na kontrastującej brązowej wieży. Natomiast przeciwną stronę placu kończy przystań gondoli z widokiem na San Giorgio Maggiore, czyli na jedną z weneckich wysp. Wokół placu większość sklepów jest "z górnej półki", gdzie torebki są sprzedawane za 21 000 euro, więc w tej części miasta raczej mało kto może pozwolić sobie na zakup pamiątek.


Wszędzie gondole :)




Przed placem św. Marka


Następne miejsce, które zdecydowanie jest warte odwiedzenia to kościół Santa Maria Della Salute, a raczej pobliska nadmorska promenada. Sam kościół nie jest duży i jak na barokowy styl to dość skromny. Natomiast trasa która prowadzi na pobliski plac była wręcz czarująca - widok na miasto, szum morza i pełne słońce dodawało temu miejscu uroku.

Dziękuję panu za wejście w kadr... (Santa Maria della Salute)

Ptaki

Nie jest to najciekawsza sprawa, ale postanowiłam napisać o tym pewnie dlatego, że nie lubię ptaków, a w całej Wenecji, a zwłaszcza na placu św. Marka, latała ich ogromna ilość ptaków - mew i gołębi. U nas każdy się ich brzydzi, z resztą sama za nimi nie przepadam, a tutaj siadają one na ludziach robiących zdjęcia lub chodzą po restauracyjnych stołach.





Jedzonko
Włosi mają to do siebie, że zamiast normalnego śniadania w domu, w drodze do pracy wstępują do najbliższej kafejki na szybką kawę i ciastko. Tak więc, idąc ich przykładem, zaraz po wyjściu z apartamentu szliśmy na espresso lub capuccino z ciastkiem. Zdecydowaniem najlepszym z nich były frittelle zabaione, czyli specjał Wenecji. Jest to coś podobnego do naszego pączka, ale mniejsze
i z większą ilością kremu, a w cieście pojawiają się także rodzynki. Drugą, pyszną słodyczą było cannoli sycylijskie, które mimo, że jest przysmakiem z południa Włoch, cieszy się popularnością również na północy kraju.
Oczywiście, jak Włochy, to nie sposób nie wspomnieć o lodach, jednak w tak turystycznym mieście nie było łatwo znaleźć lodziarnię z prawdziwego zdarzenia i z przystępnymi cenami. Dodatkowo jest sezon zimowy, więc większość gelaterii była zamknięta. Na szczęście udało nam się znaleźć jedną obok nas z bardzo dobrymi lodami. 
Jednym z fajniejszych miejsc, w którym jadliśmy było coś na kształt bistro, gdzie makaron wyrabiano na miejscu. Świeży gotowano i podawano z wybranym sosem w kubeczku. Mimo, że pojemnik wydawał się mały, to tak naprawdę porcja była słuszna.


Cannoli
Frittelle

Kostka czekolady 5x5x5 cm

Pizza ze szpinakiem i ricottą

Makaroniki francuskie

Typowa cukiernia ;)


Na dziś to koniec, a w następnym wpisie pojawi się trochę o wyspach: Murano, Burano
i Torcello! Pojawi się więcej zdjęć, również na facebook-owej stronie więc zapraszam na fanpage!



Do następnego razu!
 

Polecane

0 komentarze