Jak się uczyć gdy jesteś słuchowcem?

02:53

Poprzednio opublikowałam podobny post ale dotyczący wzrokowców o tutaj, ponieważ sama nim jestem (przynajmniej w większości). Jak wiadomo są jeszcze dwa inne typy: słuchowcy oraz kinestetycy. W tym wpisie chciałabym się skupić na tym pierwszym.

Jak sama nazwa wskazuje słuchowiec to osoba, która łatwiej się uczy poprzez zmysł słuchu. Właściwie mają całkiem dobrze, ponieważ w polskim szkolnictwie przeważa przekaz audytywny, szczególnie na studiach. Przeważnie takie osoby nie mają trudności w wypowiadaniu się, w tłumaczeniu, w zapamiętywaniu imion lepiej niż twarzy. Szybko uczą się melodii i wierszy jednak czytają wolniej od wzrokowców. 




A jakimi sposobami słuchowcy mogą efektywniej przyswajać wiedzę?

  • Powtarzanie / czytanie na głos. Przez wypowiadanie się i opowiadanie sobie danego materiału, słuchowiec szybciej utrwali wiedzę i na dłużej. Również łatwiej się skoncentruje
    i nauka nie będzie dla niego zbyt męcząca.

  • Nagrywanie się. To bardzo dobra metoda, jednak mało kto jej używa. Zamiast powtarzania
    w kółko tego samego, łatwiej jest nagrać swoją wypowiedź na telefon, laptopa, MP3 lub inne urządzenie (teraz już chyba nikt nie używa dyktafonów) i odsłuchiwać do woli. Dodatkowo ćwicząc w ten sposób przełamujemy barierę językową, a to sprawia, że łatwiej nam będzie posługiwać się innym językiem lub wypowiadać się na co dzień. Walczymy w ten sposób z nieśmiałością i strachem przed mówieniem.

  • Filmy, seriale, piosenki. Jeśli jesteś słuchowcem i chcesz lepiej rozumieć lub nauczyć się więcej słówek z języka, którego się uczysz, to zacznij oglądać filmy i seriale. Oczywiście, nie chodzi o oglądanie ich z lektorem ale z napisami - polskimi lub np. angielskimi Jeśli postawisz na drugą opcję, możesz zawsze wypisać słowa na kartce obok i później je tłumaczyć. A jak sprawa wygląda z piosenkami? Kiedy ja znajdę utwór który mi się podoba - szukam go zwykle na tekstowo (w większości jest obok polskie tłumaczenie) i po przetłumaczeniu nieznanych zwrotów, słucham jeszcze raz. To mało czasochłonne a bardzo skuteczne.

  • Korzystanie z audiobooków. Zarówno jeśli chodzi o czytanie zwykłej książki jak i lektury. Dla słuchowców to przyjemniejszy sposób w porównaniu z godzinnym siedzeniem w fotelu i normalnym czytaniem. Łatwiej skupią się na fabule oraz więcej zapamiętają.



Jak mówiłam wcześniej, jest wiele osób, które są "mieszańcami" ;) Można być w większości słuchowcem i mieć w sobie odrobinę ze wzrokowca lub kinestetyka. Wtedy równie skuteczne będzie mieszanie metod uczenia się dla danych typów.

Dlatego, że zaczęłam zagłębiać się w temat modalności sensorycznej (ale to mądrze brzmi...), to mogę Wam obiecać, że niebawem pojawi się podobny post, ale dla kinestetyków.

Swoją drogą, kto tutaj jest jakim typem? Czekam na komentarze! :)

Do następnego razu!





Polecane

4 komentarze

  1. Ja jestem zdecydowanie na pierwszy rzut oka wzrokowcem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba z każdego typu mam w sobie odrobinę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słuchowiec to ten typ, którego elementów nie mam, idę czytać wersję dla wzrokowców, bo pewnie będzie równie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie słuchowiec. Chociaż z drugiej strony, najlepiej mi się uczy przy muzyce. I z fiszek. :)

    OdpowiedzUsuń