Dlaczego nie osiągamy naszych celów?

12:49

Właściwie każdy z nas wyznacza sobie przeróżne cele. Od malutkich do ogromnych. Często droga do nich nie jest łatwa, ponieważ, żeby je osiągnąć musimy wyjść z naszej strefy komfortu.

Po rozmowie z koleżanką o planach po zakończeniu liceum, zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak trudno jest nam dojść do celu. Uważam, że każdy ma swoje powody, ale jest kilka z nich, które dotyczą nas wszystkich.

  • Nie robimy tego dla siebie. Kiedy przykładowo mamy zamiar schudnąć, chcemy zrzucić zbędne kilogramy aby zaimponować znajomym lub aby być lepiej postrzeganym przez społeczeństwo. Prawda jest taka, że powinniśmy to zrobić dla samych siebie. Tylko wtedy ma to sens. Nasze działania mają ulepszyć nas samych, a nie chwilowo zadowolić ludzi wokół nas. Jest to kwestia drugorzędna.
  • Zbyt długo się zastanawiamy. Przed podjęciem działań, rozmyślamy, czy nasz cel ma sens
    i czy warto jest do niego dążyć. Zapał i euforia szybko mijają i dochodzimy do wniosku, że nie chcemy już podjąć odpowiednich środków. Czasem okazja mija nam przed nosem, ponieważ nie podejmujemy natychmiastowych działań. Dlatego ważne jest, żeby zacząć działać zaraz po wyznaczeniu sobie celu.



  • Dostrzegamy więcej negatywów. Zamiast skupić się na efektach i pozytywnych aspektach, dostrzegamy więcej "ale". Przykładowo: poszłabym biegać, ale jest zimno; założyłabym bloga, ale co pomyślą znajomi itd. Warto skupić się na pozytywnej stronie procesu i drogi do celu. Myślmy więc pozytywnie, ponieważ skupiając się tylko na wadach i negatywach nic nie osiągniemy.
  • Boimy się zaryzykować. Często droga do celu może nas przerażać i jest to zupełnie normalne. Odczuwamy strach chociażby przed rezygnacją ze studiów, żeby wyjechać za granicę. Bo przecież, jak mi się nie uda, to co pomyślą ludzie? A co jeśli to tylko strata czasu? Jednak, może dobrze jest zadać sobie pytanie: Czy na pewno tylko stracę ten czas? Oczywiście, że nie! Nawet porażka może nas wzbogacić. Jeśli angażujemy się w coś całym naszym sercem i umysłem, nigdy nie stracimy.

Pamiętajmy, że chcieć to móc! Mimo, że to oklepana i banalna sentencja, jest jednak bardzo prawdziwa.



Mówiąc o celach, postanowiłam stworzyć pierwszy cykl na blogu. Co czwartek będę dodawać wpisy
z danym produktem żywnościowym i jego zdrowotnych właściwościach, tak samo, jak pisałam wcześniej o amarantusie i ziarnach chia. Mam nadzieję, że w ten sposób zachęcę więcej osób do lepszego odżywiania :)



Liczę, że wpis Wam się podobał! 
Piszcie o swoich spostrzeżeniach w komentarzach!


Polecane

2 komentarze

  1. Bardzo inspirujący i motywujący post! Dzięki Kasia, oby tak dalej! A.P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo się cieszę, że mogę kogoś zmotywować do działania :)

      Usuń