Amarantus - samo dobro

11:27

Małe, biało-żółte kuleczki, które znajdziemy w każdym sklepie ze zdrową żywnością to oczywiście amarantus, inaczej szarłat wyniosły. Tematem dzisiejszego wpisu będą więc, zdrowotne właściwości tej ciekawej rośliny.

  • Wysoka zawartość żelaza i magnezu. Nasiona amarantusa zawierają dwa razy więcej żelaza niż szpinak i trzykrotnie więcej magnezu niż ziarna pszenicy lub żyta. Żelazo jest składnikiem hemoglobiny a jego niedobór powoduje anemię. Natomiast magnez zapewnia przede wszystkim prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i mięśniowego.
  • Duża zawartość białka. Białka stanowią przede wszystkim budulec komórek i tkanek. Są więc polecane w diecie dla osób budujących tkankę mięśniową. Amarantus jest też idealny dla wegan i wegetarian, ponieważ nie mogą oni dostarczać organizmowi białka pochodzenia zwierzęcego.
  • Obecność nienasyconych kwasów tłuszczowych. Pomogą nam obniżyć poziom cholesterolu i chorób serca. Pełnią również funkcję energetyczną, więc z pewnością amarantus doda nam energii na dłuższy czas niż inne zboża. Dodatkowo, są to te "zdrowe" tłuszcze od których nie przytyjemy (w racjonalnej ilości oczywiście). :)
  • Źródło skwalenu. Jest to wartościowy przeciwutleniacz opóźniający procesy starzenia.
  • Witaminy z grupy oraz A, D, E, C. Zapewniają nam między innymi: lepszy wzrok, prawidłowa budowa mięśni i kości, dobrą krzepliwość krwi oraz lepszy wygląd skóry, włosów i paznokci.
  • Błonnik, wspaniały błonnik. Obecnie, na półkach sklepowych pojawiają się coraz to nowsze produkty z dużą zawartością błonnika. Jednak kiedy przyjrzymy się etykiecie, to okazuje się, że mają one zazwyczaj 1-3 gramów błonnika na 100g. A w amarantusie ekspandowanym jego ilość to 12 g / 100g.



W sklepach możemy dostać amarantus ekspandowany (popping) , który osobiście dodaje do muesli lub koktajli oraz nieprzetworzony. Należy go wtedy ugotować, a ugotowany polecam dodać do owsianki, ponieważ bardzo ubogaca jej smak. W internecie znajdziecie również, dużo przepisów na placuszki amarantusowe, które jadłam w wersji z syropem klonowym i były całkiem niezłe (ale może w innym wpisie dodam przepis).

amarantus espandowany

amarantus w formie ziarenek



Ostatnio natrafiłam na ciasteczka, o przemiłej nazwie "Amarantuski", które były podobne do sezamków, tylko sezam zastąpiono amarantusem ekspandowanym. Były bardzo dobrym dodatkiem do kawy. 

Mam nadzieję, że przekonałam Was do dodania amarantusa, w różnej postaci, do Waszej diety.

Dajcie znać w komentarzach, czy i jak dodajecie amarantusa do posiłków :)



Polecane

0 komentarze